Cyfrowy detoks

2016-09-09

Dzyń! Co dzieje się z nami, gdy jesteśmy bez przerwy dostępni dla innych? Najnowsze badania pokazują, jak bardzo taka sytuacja wpływa na obniżenie naszej wydajności w pracy. Kilka dużych korporacji, w tym Volkswagen, podjęło w związku z tym decyzję o wyłączaniu firmowych serwerów poczty elektronicznej po godzinach pracy.

Oczywiście negatywny wpływ zbyt dużego wymiaru nadgodzin i braku czasu wolnego nie jest tajemnicą. Mimo to ciężko jest odmówić przełożonym.

  „Konsekwencje takiego stanu rzeczy zarówno dla pracowników, jak i dla firm, powinny skłonić nas do refleksji” – zauważa Erin Reid z uczelni Boston University School of Business.

  „Nasze badania pokazują jednoznacznie, że niemal każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu pada ofiarą rozmaitych zaburzeń, jeśli nigdy nie może odłożyć swojego telefonu komórkowego na bok, nieustannie czekając na kolejną wiadomość e-mail lub połączenie telefoniczne”.

Najbardziej zatrważające raporty ostrzegają nas, że jesteśmy na drodze do stworzenia kultury pracy, która wymagać od nas będzie przedkładania kariery nad rodzinę, rozwój osobisty i wypoczynek – w rezultacie będziemy zmuszeni przedkładać pracę nad całe nasze życie.

  „W niektórych przypadkach prowadzi to do absurdalnych sytuacji. W jednej z firm biorących udział w naszym badaniu okazało się, że jedna czwarta pracowników udawała, iż pracuje 80 godzin tygodniowo, gdy w rzeczywistości poświęcała na pracę zaledwie połowę tego czasu. Jednak kultura pracy była na tyle wymagająca, że czuli się do tego zobowiązani” – dodaje Reid.

Volkswagen nie jest osamotniony w swojej reakcji. We Francji wprowadzono prawo zakazujące pracodawcom kontaktowania się ze swoim personelem za pośrednictwem poczty elektronicznej po godzinach pracy.