Nie kradnij mojego czasu

2015-01-22

Jak często jesteśmy wzywani na spotkanie, które okazuje się być kompletną stratą czasu? Takie spotkania są często monotonne, kiepsko przygotowane i pozbawione właściwego planu. Czy naprawdę musimy się zgadzać na wszystko, co się pojawi w naszym kalendarzu spotkań?

Istnieje ciekawe rozwiązanie tego problemu. Firma Kinnarps przyjrzała się działalności Davida Grady'ego — charyzmatycznego amerykańskiego wykładowcy, który prowadzi ogólnoświatową krucjatę przeciwko bezsensownym spotkaniom. W skrócie chce on, abyśmy odzyskali kontrolę nad swoim kalendarzem.W swojej doskonałej prezentacji dostępnej w serwisie TED.com, która wkrótce osiągnie ponad pół miliona wyświetleń, Grady w równie inteligentny, co humorystyczny, sposób punktuje wszystkie czynności, przez które tracimy czas w pracy.— Gdy ktoś zabierze wam fotel biurowy, idziecie do tej osoby i prosicie o jego zwrot. Nie odpuszczacie jej. Tymczasem bezsensowne spotkania to coś znacznie gorszego. — Grady zauważa, że fotel można zastąpić innym, ale straconego czasu już nigdy nie odzyskamy.Namawia nas do tego, abyśmy zastanowili się nad kulturą spotkań. Jak to możliwe, że tak łatwo zgadzamy się na udział w spotkaniach i nie mamy wobec nich większych oczekiwań? Zdarza się, że niewiele wiemy ani o pozostałych uczestnikach spotkania ani o tym, po co właściwie bierzemy w nim udział. Grady określa to zjawisko mianem „syndromu bezmyślnej zgody”.Odpowiednio zorganizowane spotkanie może dać bardzo dobre rezultaty. Z punktu widzenia naszych miejsc pracy lepiej byłoby jednak, abyśmy w sytuacji, gdy otrzymujemy zaproszenie na spotkanie bez wystarczającej ilości szczegółów, grzecznie odmówili udziału i zamiast tego skontaktowali się z autorem zaproszenia w celu uzyskania dokładniejszych informacji. Grady słusznie zauważa, że zmieniając własne zachowania, możemy zmienić zachowania innych.Zachęcamy do obejrzenia jego prezentacji w serwisie TED.com — to kilka minut, które pozwoli później zaoszczędzić całe godziny.