Francuski zakaz używania telefonów komórkowych

2014-10-09

Co zrobić, żeby podczas spotkań współpracownicy słuchali nas z większą uwagą? Można wziąć przykład z prezydenta Francji François Hollande'a i zakazać używania telefonów komórkowych.

Bierzesz udział w ważnym spotkaniu, trwają kluczowe uzgodnienia, a tu nagle rozbrzmiewa telefon jednego z uczestników, który bez chwili namysłu go odbiera.
Brzmi znajomo?
Chociaż jest to irytująca sytuacja zmuszająca wszystkich do przerwania pracy w oczekiwaniu na zakończenie rozmowy, rzadko kiedy osoby zasiadające przy stole konferencyjnym decydują się zareagować i upomnieć sprawcę zamieszania. Wszyscy przecież wiemy, że w następnej kolejności może odezwać się nasz telefon. A co ze spotkaniami, podczas których sami — nieco rozkojarzeni — odbieramy pocztę i w efekcie nie mamy pojęcia, co zostało powiedziane ani jakie podjęto decyzje. Najgorsze jest to, że telefony komórkowe rozpraszają nie tylko nas samych, ale również ludzi znajdujących się w pobliżu. Jedną z osób, które postanowiły powiedzieć temu „dość” jest prezydent Francji François Hollande. Zakazał on mianowicie członkom swojego gabinetu wnoszenia telefonów komórkowych na spotkania rządu. Teraz urządzenia te muszą zostać za drzwiami.
— Prezydent podjął tę decyzję, aby uczestnicy spotkań byli całkowicie skupieni na tym, co się podczas nich dzieje — poinformował rzecznik rządu Stéphane Le Foll.