Jak stworzyć wymarzony zespół?

2016-04-12

Jak stworzyć najlepszy i najbardziej kreatywny zespół w firmie? Na pierwszy rzut oka wydaje się, że wystarczy zebrać najbardziej inteligentnych pracowników w jednym pomieszczeniu. Jednak, jak pokazuje raport z ekscytującego projektu badawczego przeprowadzonego przez firmę Google, tak naprawdę wcale nie jest to takie proste, jak się wydaje.

Podczas swoich studiów w Yale School of Management Julia Rozovsky zaczęła się zastanawiać, dlaczego niektóre grupy studentów na zajęciach poprawiały jej samopoczucie i zwiększały jej motywację do nauki, podczas gdy w towarzystwie innych czuła się przez większość czasu skrępowana.

„Często przyczyną tego stanu rzeczy była rywalizacja o przywództwo w grupie. Osoby z natury krzykliwe walczyły o uwagę, podczas gdy studenci o introwertycznym usposobieniu siedzieli w ciszy, ponieważ brakowało im odwagi, aby wyrazić swoje zdanie. Atmosfera była wręcz dusząca, prowadząc tym samym do zachwiania równowagi w dynamice grupy. Nie był to klimat, który sprzyjał powstawaniu ciekawych pomysłów” – zauważa Rozovsky.

W dzisiejszych czasach większość zjawisk w miejscu pracy można w ten czy inny sposób zmierzyć, lecz błędem jest umieszczanie indywidualnych osiągnięć w centrum uwagi. Znacznie lepsze rezultaty daje ocena tego, w jaki sposób wspólnie osiągamy nasze cele. Od początku XXI wieku praca grupowa zwiększyła swój udział w funkcjonowaniu środowisk biurowych o ponad 50 procent, a tendencja ta wciąż zyskuje na sile.

Cztery lata temu firma Google rozpoczęła tajny projekt o kryptonimie „Arystoteles”, którego celem było odkrycie warunków najbardziej sprzyjających tworzeniu skutecznych zespołów. Julia Rozovsky została przez firmę zrekrutowana, aby stanąć na czele zespołu badawczego.

Wszystkie czynniki zostały zbadane i zmierzone – rozpoczynając od zwyczajów związanych z jedzeniem drugiego śniadania i wspólnego hobby, a na znaczeniu równowagi płci w zespole kończąc.

„Niesamowite było to, że nie mogliśmy znaleźć absolutnie żadnego wzorca. Ostatecznie przecież sukces firmy Google opiera się na znajdowaniu typowych zależności zaczerpniętych z życia codziennego, jednak – chociaż bardzo się staraliśmy – tym razem wcale nam to nie pomogło” – mówi Rozovsky.

„Dopiero, gdy zaczęliśmy czytać między wierszami, docierając do niewidocznych z pozoru zasad rządzących zachowaniem grupy, nastąpił przełom”. Okazało się, że wszystkie najbardziej skuteczne zespoły charakteryzują dwie wspólne cechy:

  1. Każdy mówi mniej więcej tyle, ile reszta zespołu, a kwestia przywództwa rozwiązywana jest w sposób demokratyczny. Przywódcą zespołu nie zostaje osoba, która ma to stanowisko wpisane na swoim identyfikatorze, lecz osoba, która najlepiej poradzi sobie z przydzielonym zadaniem.
  2. Zespół cechuje wysoki poziom empatii i kompetencji społecznych, co oznacza, że jego członkowie natychmiast wyczuwają, gdy ktoś czuje się wykluczony.

Rozovsky i jej zespół badawczy odkryli, że zespoły funkcjonujące według tych niepisanych reguł skuteczniej wykonują swoje zadania. Co więcej, w takich zespołach pracownicy pozostają w pomieszczeniu nawet po zakończeniu spotkania, aby porozmawiać o swoich pomysłach, wspólnie żartować i plotkować, a ponadto wykazują znacznie większą motywację do pracy aniżeli inne zespoły, które – przynajmniej na papierze – wydają się silniejsze.

„Głównym wnioskiem, jaki wysnuliśmy z projektu „Arystoteles”, jest ogromne znaczenie psychologicznego poczucia bezpieczeństwa w miejscu pracy. Ludzie nie powinni stawać przed koniecznością przyjmowania na siebie innych ról tylko dlatego, że aktualnie pracują. Właśnie tę regułę próbujemy wpoić naszym pracownikom, ponieważ daje ona najlepsze rezultaty”.