DOPASUJ KOLOR DO NASTROJU

2013-05-07

Tags:

Męczy cię biel biurowych ścian? Teraz możesz zmienić ich kolor, naciskając jeden przycisk na telefonie komórkowym.

Są takie poranki, kiedy człowiek wchodzi do biura i chciałby, żeby ktoś wymienił wreszcie te stare meble albo chociaż odmalował ściany.
Ron Arad, legenda angielskiego wzornictwa, jest autorem jednego z najciekawszych produktów roku — płytek ściennych No Bad Colours, które mogą zmieniać kolor.  Jeśli chcesz, aby w czasie porannego posiedzenia zarządu ściany miały kolor kojącego błękitu, w porze lunchu emanowały energetyzującą żółcią, a wieczorem, po pracy zapłonęły ognistą czerwienią — ten produkt został opracowany właśnie dla ciebie i daje nieskończoną liczbę możliwości.  Nie trzeba nawet sięgać po wałek czy pędzel — proces jest sterowany z komputera lub telefonu komórkowego.  Dodatkową zaletą jest oczywiście to, że nie trzeba się martwić o odpowiedni odcień płytek w sklepie...
Technologia została opracowana przez brytyjską firmę Versatiles Technologies i jest oparta na impulsach elektrycznych, które są przesyłane przez cienką warstwę płynu umieszczoną pomiędzy płytkami.  Innymi słowy nie ma tam standardowego źródła światła, co jest bardzo wygodne choćby ze względu na konserwację.
Położenie 1 metra kwadratowego płytek No Bad Colours kosztuje około 400 funtów, co jest porównywalne z ceną marmuru.
— To bardzo ciekawa technologia z wieloma możliwościami zastosowania. Płytkami można wyłożyć ściany i podłogi, ale można je również położyć na meble i mniejsze powierzchnie. To dopiero początek — mówi Ron Arad.

Ron Arad dodaje wnętrzom barw. Zdjęcie: Graeme Montgomery.