Cicho sza!

2015-11-12

Zła akustyka może powodować problemy nawet w najlepszych miejscach pracy. Pomimo to jakoś niespecjalnie przejmujemy się tą kwestią. Sześć na dziesięć osób pracujących w biurach bez ścianek działowych skarży się na hałas. Problem można jednak rozwiązać!

Czy wiesz, że gdy ktoś lub coś przeszkodzi Ci w pracy, miną średnio 23 minuty, zanim ponownie osiągniesz pełną koncentrację? Powtarzający się brzęczący dźwięk, który oznajmia przyjazd windy, może być nie mniej irytujący od szeptów osób rozmawiających na drugim końcu pomieszczenia. Czasem nawet będąc zupełnie nieświadomi hałasu wokół nas, cierpimy z powodu jego skutków, jakimi są stres, bóle głowy i niska wydajność w pracy.

Pora więc zadać pytanie – w jaki sposób można rozwiązać problem hałasu?

W dużych biurach powszechnie stosuje się kontrolowany szum w tle. Podstawowy dźwięk wydobywa się z głośnika zamontowanego w pomieszczeniu, zagłuszając tym samym inne irytujące dźwięki. Można nawet zmienić skrzypienie wentylatora w przyjemny szum morskiej bryzy. Metoda ta znana jest jako „rzeźbienie” dźwięku.

W mniejszych pomieszczeniach stosuje się najczęściej panele dźwiękochłonne i ścianki działowe. Projektant Christian Halleröd zaprojektował Prim i Oktav, dwa z najbardziej wydajnych i stylowych rozwiązań dźwiękochłonnych na rynku, dla firmy Kinnarps.

Jednak również meble mogą pełnić funkcję rozwiązań dźwiękochłonnych. Doskonałym przykładem jest tutaj inteligentny stół Silent Whisper zaprojektowany dla marki Materia przez projektantkę Sigrid Strömgren. Specjalna struktura blatu pochłania aż do 10 decybeli!

Ważne, abyśmy zdali sobie sprawę, że każde miejsce pracy jest wyjątkowe. Dlatego właśnie firma Kinnarps wykorzystuje między innymi naukową metodę nazywaną wzorem Sabine'a, która umożliwia zmierzenie czasu pogłosu w oparciu o wymiary pomieszczenia, co z kolei pozwala określić liczbę potrzebnych rozwiązań dźwiękochłonnych.