Ciszej! Przeszkadzasz mi!

2014-02-28

W pudełkach śniadaniowych stosy książek — przejmujesz się tym, że kolegów denerwuje bałagan na twoim biurku? Ale jest coś znacznie gorszego: hałas, który robisz. Za bardzo hałasujesz!

Praca w biurze na planie otwartym ma swoje wady. Oddzieleni tylko wątłymi przepierzeniami ludzie przebywają blisko siebie i dowiadują się wszystkiego o sobie nawzajem czy tego chcą, czy nie. Nie da się tego uniknąć. Większość osób dobrze zna tę sytuację: właśnie kiedy siadasz, żeby napisać ten jakże ważny dokument, ktoś na drugim końcu biura włącza na głos radio albo zaczyna głośną rozmowę telefoniczną z klientem. Czasami człowiek czuje się, jakby grał w brytyjskim serialu komediowym, The Office. W interesującej ankiecie badacze z Uniwersytetu w Sydney określili najbardziej rozpraszające elementy w biurze na planie otwartym. 30 proc. respondentów stwierdziło, że najtrudniejszy do zniesienia jest hałas, jaki robią inni pracownicy. Ale najgorszy ze wszystkiego jest tak naprawdę brak prywatności: to, że nigdy nie jest się samemu, nie można się w pełni skoncentrować i każdy słyszy wszystko, co mówisz. Łącznie 60 proc. uczestników ankiety uznało to za największy problem.
Z ankiety wynika też inny ciekawy wniosek: najmniej zadowoleni ze swojego miejsca pracy są pracownicy siedzący między wysokimi ściankami działowymi. Ci pracujący w otwartych pomieszczeniach są w praktyce bardziej szczęśliwi, co można wytłumaczyć tym, że widzą swoich kolegów i rozumieją, skąd bierze się rozpraszający hałas. To daje nam niewielkie, lecz ważne złudzenie, że kontrolujemy sytuację. A oto inne źródła irytujących bodźców według ankiety:

  • 28% respondentów uważa, że temperatura w biurze jest niewłaściwa.
  • 18% uważa, że miejsce pracy jest zbyt małe.
  • 15% denerwują kolory zastosowane w biurze.