Kolekcja tkanin Trendstark

2014-07-01

Co meksykańskie stroje ludowe mają wspólnego z Kinnarps? Jak się okazuje, bardzo dużo! Christina Wiklund jest w Kinnarps kierownikiem ds. produktu i odpowiada za nową kolekcję tkanin oferowaną przez firmę — Kinnarps Colour Studio (KCS). Umówiliśmy się z nią na krótką rozmowę.

Jak wygląda Twoja praca? Opowiedz nam o niej.
— To trzecia przygotowywana przeze mnie kolekcja, odkąd w 2007 r. objęłam stanowisko kierownika ds. produktu. Zanim kolekcja pojawi się na rynku, pracujemy nad nią około dwóch lat. Moja praca polega w dużej mierze na nasłuchiwaniu, co „w trawie piszczy”, dostrzeganiu trendów i zjawisk, które możemy wykorzystać i przekształcić w taki sposób, aby były zgodne z duchem Kinnarps.
Gdzie szukasz inspiracji?
— To może być wszystko, począwszy od szwu na krześle na wystawie motoryzacyjnej czy obuwniczej aż do przepełnionej czarem atmosfery paryskiego dworca kolejowego. Zwykle nie szukam natchnienia na targach dla projektantów czy architektów wnętrz, lecz czerpię ze świata filmu i kultury, a ponadto inspiruję się wystąpieniami osób zajmujących się przewidywaniem nadchodzących trendów, na przykład Li Edelkoort czy Lotty Ahlvar.
Jakie istotne trendy zidentyfikowałaś i wprowadziłaś do nowej kolekcji Kinnarps?
— Jeżeli chodzi o kolory, to mamy do czynienia z bardzo miękkimi pastelami i nieoczekiwanymi połączeniami, np. jasnych i intensywnych barw. Tego rodzaju rozwiązania mogą wydawać się mało intuicyjne, ale są one naprawdę bardzo eleganckie. W naszej kolekcji wykorzystaliśmy też sporo żółtej barwy. Li Edelkoort jest zdania, że właśnie ten kolor w dużej mierze zdominuje nadchodzącą dekadę. Poza tym barwa żółta jest jedyną, której wpływ na przysadkę mózgową wyzwalającą w nas większe pokłady kreatywności został udowodniony naukowo.
Ile materiałów obejmuje w sumie kolekcja KCS?
— Mówimy o 250 próbkach, które są dostępne dla oferowanych przez Kinnarps marek Drabert, Martin Stoll i Kinnarps.
Jakie inne istotne prądy dostrzegasz dziś w świecie projektowania?
— Widzę tęsknotę za luksusem, nostalgią oraz baśniowością, co zresztą udało nam się uchwycić w naszych materiałach. Weźmy na przykład tkaninę Forte Monaco, przy której inspirowaliśmy się Guccim. Z kolei natchnieniem dla tkaniny Century (pepitka) była Coco Chanel.
Jakie są reakcje na to, co robisz?
— Po prostu fantastyczne. Aktualnie jestem w trasie, prezentując materiały i film opowiadający o pracy nad nimi. Ludzie są nastawieni naprawdę bardzo entuzjastycznie, szczególnie wówczas, gdy dostrzegą związek pomiędzy pracą projektanta a jej rzeczywistym wynikiem.
Ostatnie pytanie: o co chodzi z tymi meksykańskimi strojami ludowymi?
— Badania nad strojami ludowymi różnych krajów, począwszy od państw skandynawskich, na Meksyku skończywszy, były dla nas ogromną inspiracją. Potem chodziło już tylko o to, aby połączyć wszystkie nasze wrażenia w jedną formę, tak jak stało się to w przypadku tkaniny Saturnus. Nasze materiały mają sprawdzać się we wszystkich kulturach, na całym świecie. Jeżeli tak rzeczywiście jest, to człowiek czuje, że odniósł prawdziwy sukces.