Zbudowany z trzydziestu milionów źdźbeł...

2012-10-12

Ekologiczne budownictwo to teraźniejszość i przyszłość. Dom całkowicie zbudowany z trzciny w rezerwacie ptaków nad jeziorem Tåkern jest przykładem innowacyjnego wykorzystania dawnych technik we wspołczesnych budynkach przyjaznych dla środowiska

„Trzcina jest niesamowitym materiałem” — mówi architekt Jonas Edblad z Wingårdhs, który zaprojektował niedawno otwartym centrum dla zwiedzających Naturum nad jeziorem Tåkern

Dom pokryty trzciną o futurystycznym kształcie został zbudowany za pomocą techniki sprzed tysiąca lat, której nie stosuje się już we współczesnym budownictwie. Ale być może powinna być używana częściej, ponieważ trzcina jest świetnym materiałem dla ekologicznych konstrukcji.

„Gdy odkryliśmy, że nad jeziorem Tåkern są jedne z najlepszych trzcin w Szwecji, zdaliśmy sobie sprawę, że mamy dostęp do rewelacyjnego materiału, w który należy zainwestować” — kontynuuje.

Naturum to inspirujące miejsce wystaw, znajdujące się w pięknym i unikalnym chronionym zakątku przyrody. Powstał on dzięki pomysłowi Szwedzkiej Agencji Ochrony Przyrody wiele lat temu, a obecnie podobnych miejsc jest około 30. Od Abisko w Laponii na północy do Stenshuvud w Skåne na południu. Naturum nie słynie z żadnego szczególnego budynku, ale przed ostatnią inauguracją nad jeziorem Tåkern zorganizowano konkurs architektoniczny przy współpracy z Radą administracyjną regionu Östergötland, który wygrali architekci Wingårdhs z Göteborga. Zwycięski projekt był naprawdę wyjątkowy, gdyż do obłożenia budynku użyto trzydzieści milionów źdźbeł trzciny.

Gdy zbliżamy się do budynku po drewnianych chodnikach, wydaje się on być odosobnionym monolitem, ale za chwilę po drugiej stronie pokazuje się panorama Ombergu. Z perspektywy projektanta budynek przypomina oszlifowany diament o zwartym i matowym - z powodu trzciny - wykończeniu. Jego bryła charakteryzuje się stromym i nieregularnym dachem z wieloma załamaniami i głębokimi wycięciami, przez które przechodzi światło. To prawdziwy skarb, nawet jeśli zrobiony jest z materiału bardziej porowatego niż użyty wcześniej.

Jonas Edblat skłania się do porównania budynku z ptakiem. Uważa, że jest on ukształtowany organicznie, a płynna część zewnętrzna przypomina upierzenie ptaka.

Nieregularne kształty — nawiązujące do organicznego i cyfrowego nastawienia w architekturze przez ostatnie kilkadziesiąt lat — są bezpośrednio związane z właściwościami materiału. Jeśli budynek z trzciny ma przetrwać, nie może zatrzymywać zbyt wiele wilgoci. Dlatego stromy dach to konieczność, aby woda łatwo spływała. W budownictwie trzcinowym wymagane są co najmniej 45-stopniowe spadki, aby materiał mógł przetrwać 50–70 lat..

Zastosowana technika obejmuje kładzenie wiązek trzciny na szczycie drewnianej konstrukcji nośnej. Każde źdźbło jest ręcznie przycinane, a dzięki technice układania całych wiązek zewnętrzne ściany są łatwe w utrzymaniu. Każdą wiązkę można wymienić, nie naruszając reszty ściany.

Trzcina jest także naturalnym materiałem izolacyjnym, odpowiadającym ok. 10 centymetrom konwencjonalnej izolacji. Ponadto wykorzystana technologia i szkielet oparte zostały na doświadczeniach z domów pasywnej energii — dobrze izolowanych i szczelnych, z wentylacją mechaniczną i efektywnym odzyskiem ciepła. Oczekuje się, że budynek ten nie będzie potrzebował innego źródła ciepła, poza ciepłem generowanym przez sam budynek.

„Głównym elementem konstrukcji ekologicznej jest oczywiście wykorzystanie materiału dostępnego lokalnie"- mówi Jonas Edblad. „Poza trzciną z Tåkern wykorzystaliśmy wapień z Borghamm na podłogi, a także szkło i lokalnie wytwarzane produkty z drewna na stolarkę.”

Rośliny takie jak trzcina czy bambus należą do najstarszych na świecie i wciąż są wykorzystywane jako materiały budowlane, zwłaszcza w krajach tropikalnych. Jedną z ich zalet jest łatwość użycia. Dzięki nim konstrukcje są lekkie, zapewniają dobrą wentylację, są łatwe w utrzymaniu i mogą wytrzymać trzęsienie ziemi. Materiał jest tani, a narzędzia i sposób wykonania zostały już opracowane na przestrzeni wieków.

Jedną z niekorzystnych cech jest ryzyko pożaru, o co Jonas Edblad był wielokrotnie pytany. Utrzymuje on, że obawa ta jest przesadzona. Jak wskazuje doświadczenie, tradycyjne szwedzkie domy pokryte strzechą — co jest tu dość powszechną konstrukcją — wcale tak łatwo się nie palą.

„Trzcina na ogół ma tak dużo wilgoci, że nie może się łatwo zapalić.”- wyjaśnia. „W razie próby podpalenia trzcina żarzy się jak cygaro i w porę można spostrzec zagrożenie.”

W Szwecji jak i w innych krajach skandynawskich trzcina jest używana głównie do pokrywania dachów. Strzechy są powszechne i charakterystyczne dla południowej Szwecji, nie tylko dla Skåne. Zajmuje się nimi coraz mniej liczna grupa rzemieślników, która z roku na rok ma coraz więcej pracy. Zainteresowanie strzechami w Szwecji rośnie i wciąż powstają nowe projekty z zastosowaniem tego materiału.

Jednak wykorzystanie trzciny w nowoczesnej architekturze jest bardzo rzadkie. Z drugiej strony podejście w Holandii jest bardziej eksperymentalne. Można tam spotkać zarówno tradycyjne dachy, jak i innowacyjne strzechy. Nawet Duńczycy są zainteresowani trzciną i słomą jako materiałami wykorzystywanymi we współczesnej architekturze.

Ponadto w obecnej architekturze ekologicznej istnieje wciąż rosnące zamiłowanie do dawnych technik budowlanych, nie tylko do użycia trzciny czy bambusa. Różnorodność pomysłów na ekologiczną architekturę to inspiracje tradycją islandzką polegającą na pokrywaniu całych domów zwykłą trawą, domami z błota z Syrii, jurtami z Mongolii, igloo z Grenlandii i domami skalnymi z Europy Południowej.
Ale architekci z Wingårdhs w Göteborgu są zadowoleni z nowego budynku z trzciny.
Szwecja również ma swój wyjątkowy i futurystyczny budynek zbudowany z tego prostego i tradycyjnego materiału.
„Taki materiał zdecydowanie zaostrzył nasz apetyt” — mówi Jonas Edblad.

INGRID SOMMAR