TREND 5: Mikromultispołeczność

2015-04-24

Czy pamiętasz piosenkarza Paula Younga, który na początku lat 80. ubiegłego wieku wylansował podśpiewywany przez cały świat wielki przebój Wherever I lay my hat, that's my home (Mój dom jest wszędzie tam, gdzie odkładam kapelusz)? Trzydzieści lat później, aby poczuć się jak w domu potrzebujemy raczej szybkiego połączenia z Internetem... Firma Kinnarps prezentuje Raport trendów, w którym już po raz piąty zaglądamy w przyszłość.

Czy wiesz, że jedna trzecia wszystkich pracowników biurowych w USA spędza ponad 50% czasu poza miejscem swojej pracy? Rozwój techniki sprawił, że ograniczenia mają w naszym życiu coraz mniejsze znaczenie. Prowadzimy spotkania przez Internet albo zostajemy w domu, aby nie dojeżdżać do pracy. Niektórzy z nas podczas opracowywania trudnego raportu wolą z kolei atmosferę przytulnej kawiarni lub zacisznej biblioteki. Szybko rosnąca grupa samozatrudnionych i wolnych strzelców wybiera też miejsca pracy, do których wpadają tylko na chwilę. Zapewniają one dostęp do sieci bezprzewodowej i podstawowych usług, a poza tym - przecież o wiele milej jest zamienić z kimś parę zdań niż umawiać się na wirtualną kawę na Skype... 

Wszystko to sprawia, że nasza wizja tradycyjnego miejsca pracy ulega przeobrażeniom. Czy mamy zadowalać się nudnymi meblami i szarymi, metalowymi szafkami na dokumenty tylko dlatego, że jesteśmy w pracy? Miejsca, w których pracujemy, powinny coraz bardziej przypominać domy. W ten sposób przyciągną one utalentowanych pracowników i pozwolą wolnym strzelcom oraz pracownikom tymczasowym zintegrować się z zespołem firmy. 

– Ludzie chcą, aby ich biura zapewniały taki sam komfort, jakim cieszą się w domach, niezależnie od tego, czy chodzi o miejsca do przechowywania rzeczy, tworzenie osobistej przestrzeni czy budowanie poczucia wspólnoty – mówi Wayne Hemingway z firmy Hemingway Design.