
Nowa siedziba Sjaelso mieści się w samym sercu Warszawy. Stołeczne Śródmieście to dzielnica, która rozwija się nadzwyczaj dynamicznie.
Tworzenie atrakcyjnego wizerunku
Dania spotyka Szwecję w Polsce. Na wysokim piętrze jednego z niedawno powstałych w Warszawie budynków duński deweloper Sjaelso spotyka szwedzką firmę Kinnarps. Projekt wnętrza jest jednym z wielu sposobów tworzenia wizerunku firmy, wyróżniającego się na tym dynamicznie rozwijającym się rynku.
Jan Christensen - dyrektor polskiego oddziału firmy Sjaelso, która jest międzynarodowym graczem na rynku deweloperskim, spogląda na Warszawę - miasto, które nazywa swoim domem od jedenastu lat. Za oknami jego nowego biura w centrum stolicy, bezpośrednio przy Dworcu Centralnym historia spotyka się z przyszłością. Przez szklaną ścianę można zobaczyć gigantyczne czerwone dźwigi, pracujące przy budowie drapacza chmur w kształcie żagla, zaprojektowanego przez światowej sławy architekta Davida Libeskinda. Po drugiej stronie szklanej ściany inny znany architect Zaha Hadid upiększy miasto swoim wieżowcem o wysokości 250 metrów - Lilium Tower. Nie ma wątpliwości, że centrum Warszawy jest jednym z najszybciej rozwijających się miejsc, a właśnie taki klimat pasuje do Sjaelso. Na początku roku 2007 trzy osoby uruchomiły firmę w biurze o powierzchni 50 metrów kwadratowych. Dzisiaj 17 osób zajmuje nową siedzibę o powierzchni 500 metrów kwadratowych.
„Przed przeprowadzką przygotowaliśmy listę życzeń opartą na pomyśle, aby meble harmonizowały z naszymi usługami oraz produktami - budową wysokiej jakości obiektów mieszkalnych, biurowych oraz handlowych. W obliczu silnej konkurencji w naszym sektorze biuro wraz ze sprzętem i otoczeniem stanowiło jedną z wielu metod na zaprezentowanie naszej wizji korporacyjnej. Dobry projekt wnętrza podkreśla jej walory zarówno dla klientów, jak i pracowników, a naszym celem było ukazanie Sjaelso jako dynamicznej i atrakcyjnej skandynawskiej firmy” - mówi Jan Christensen, po czym dodaje:
„Architektura wnętrz była dla nas, i nadal jest, ważnym sposobem pokazania, że dbamy o naszych pracowników, stwarzając im warunki najlepsze z możliwych pod względem wzornictwa, jakości, ergonomii i funkcjonalności. Zależy nam także na dobrej komunikacji, która sprawdza się w otwartym biurze, gdzie każdy czuje się zaangażowany i wie o wszystkim, co się dzieje. A praca zespołowa jest absolutnie niezbędna w naszych projektach. Jeżeli możemy zaoferować bardzo dobre warunki pracy – jestem przekonany, że wówczas będziemy mieć więcej zaangażowanych pracowników, co będzie korzystne dla całej firmy. Dla firmy zorientowanej na wiedzę, takiej jak Sjaelso bardzo ważne znaczenie ma, aby przyciągnąć i zatrzymać u siebie dobrych pracowników.”
Pozytywny start
Być może najbardziej uderzającym aspektem projektu biura Sjaelso jest wrażenie przytulności - dzięki otwartej kuchni, zapraszającym sofom, lampom biurkowym w miejscach pracy oraz ruchomym stolikom służącym do mniej formalnych spotkań. Spokojne i eleganckie tony w ciepłych brązach są uzupełniane przez skandynawskie drobiazgi dębowe i brzozowe. Jedno zpomieszc zeńsłużącychdo spotkań zo stało pomalowane na kolor jasno zielony, który da jewrażenie dynamicz nego kontrastu.
Jan Christensen powiedział nam, że wielu klientów na widok tej przestrzeni zareagowało następująco: „Ach, to naprawdę wspaniałe miejsce, które tworzy pozytywny nastrój podczas spotkań”
„Ponieważ klienci tak pozytywnie reagują na nasze biuro, w naturalny sposób zakładają, że tę samą jakość dostarczamy we wszystkich aspektach” - mówi i dodaje, że następnym krokiem będzie znalezienie dzieł sztuki, które jeszcze wzmocnią domową atmosferę.
Zapytany, dlaczego jako klient wybrał Kinnarps, odpowiada, że stało się tak dzięki połączeniu skandynawskiego stylu oraz zaangażowanego projektanta i zespołu oddanego sprawie od pierwszego dnia.
Osoby z firmy Kinnarps, zaangażowane w ten projekt, to konsultant Kamil Kapciński i architekt Anna Kopeć.
„Rozpoczęliśmy pracę w sierpniu 2007 roku i spotykaliśmy się prawie codziennie przez miesiąc. Na każdym kroku coś odkrywaliśmy i wspólnie udało nam się twórczo zinterpretować początkową wizję – wynik końcowy pozytywnie nas zaskoczył, i mnie i klienta. Nasza współpraca to był typowy skandynawski sposób pracy - elastyczność i spokój - tak jak końcowy rezultat” - dodaje Anna Kopeć.
Susanne Helgeson