Architektura z tkanin = misja Synnöve
Synnöve Mork, projektantka tkanin i wnętrz, opowiada o Soft Walls, wystawie, która wywołała spore zamieszanie na Sztokholmskich targach meblowych parę lat temu. Instalacja, w której udało się przekazać architektoniczne wrażenie wywołane tkaniną. Udrapowane lamele filcowe, cięte laserem sieci poliestrowe, puszysty lub perforowany materiał stanowiły budulec i stworzyły wrażenie przestrzeni. Wzory, materiał na poduszki i zasłony, to często przychodzi nam na myśl, kiedy słyszymy słowo tekstylia. Ale Synnöve i jej zespół – grupa studentów zAkademii Sztuki z kursu tkanin, zaprezentowali odmienną wizję. Zmysłowe i poetyckie, ale także mające w
sobie aspekty przestrzeni i funkcjonalności.
Soft Walls trafiło w dziesiątkę. Odwiedzający, nie tylko architekci, tłumnie przybyli do graficznie oszałamiających instalacji ułożonych jedynie w kolorach czarnym, białym i szarym. Nawet kupujący utworzyli kolejkę. Pomimo że wystawa nie była przewidziana jako wydarzenie handlowe, zainteresowanie komercyjne było ogromne.
„Wiele pomysłów z wystawy znajduje się obecnie w produkcji – mówi projektantka. Mimo że o tym nie myśleliśmy.”
Teraz zastanawia się, w jaki sposób rozwinąć tę koncepcję. Pomysł na następny raz to zestawianie materiałówioświetlanieichjeszczewyraźniej. Soft Walls już podkreślił rolę tkanin jako doskonałego środka ekranowania, filtrowania i dystrybucji światła na różne sposoby. Teraz źródła światła powinny zostać wplecione w samą tkaninę, aby ją rozświetlić i ożywić. Projektant oświetleń, Gunnar Björs i Synnöve Mork pracowali już w przeszłości razem i stali się twórczymi sparing partnerami oraz ekspertami tej techniki.
Tworzące przestrzeń tkaniny mają dużo cech wspólnych z nowymi, zaawansowanymi technologiami. Takimi jak innowacyjne materiały opracowane przez naukowców, często z zastosowaniami daleko wychodzącymi poza domenę projektowania wnętrz. Cięte laserem poliestrowe sieci, światłowody, zaawansowane kompozyty,włókno węglowe i taśma w technologii prepeg, to rodzaje materiałów i technik, które zazwyczaj można znaleźć w samolotach oraz zaawansowanych produktach sportowych, a które promują również kreatywność przestrzenną w domu, w miejscach pracy i miejscach publicznych. Z wyróżniającymi się wynikami, które mają większy wpływ niż tkaniny tradycyjne.
„Nie wiele dzieje się na polu badań nad tkaninami – mówi projektantka. Ale rzadkim widokiem jest oglądanie innowacji przetworzonych na konkretne wymiary przestrzenne.” Jednak rozwój ten trwa już od kilku lat na scenie międzynarodowej. Na przełomie tysiąclecia nowo stworzone tekstylne elementy ścian zaczęły się objawiać w takich postaciach jak filcowy falujący panel ścienny Teppo Asikainen’sa, Soundwave, czy późniejsza, budząca uznanie „płytka tekstylna” braci Bouroullec, North Tile. A w latach ‘80., architekci eksperymentalni tacy jak Shigeru Ban z Japonii prezentowali sławne konstrukcje jak Curtain Wall House (Dom z zasłon) czy Naked House (Nagi dom): ściany pierwszego były wykonane ze szlachetnych, białych draperii od sufitu do podłogi, a ściany drugiego wykonano z karbowanego plastiku wzmocnionego włóknem szklanym.
Ale koncepcja kreowania przestrzeni za pomocą tekstyliów nie znalazła sobie jeszcze miejsca w środowiskach domowych i biurowych. Synnöve Mork myślała również, że nowe tekstylne elementy ścian były często nazbyt męskie. Powstawały w oparciu o matematykę, system i powtórzenie, racjonalny sposób widzenia, który ona chciałaby by uzupełnić wymiarem poetyckim – ale bez nadawania im banalnego charakteru zwykłego dekoru. „Mam naprawdę wielką pasję do tworzenia przestrzeni przy pomocy tkanin, robiłam to od tak dawna, jak tylko sięgam pamięcią.” – mówi projektantka.
Sprawy ułożyły się pomyślnie, dając dobry początek, kiedy zaczęła wykładać zagadnienie tkanin na Akademii Sztuk Pięknych w latach ’90. Od początku dawała swoim studentom zadania z zacięciem architektonicznym, łączące w sobie elementy światła i cienia. Zapraszano architektów, takich jak eksperci w dziedzinie zasłon weneckich i twórców fantazji tekstylnych, takich jak Margot Barolo. Od małego do wielkiego – wysyłała swoich studentów do dzielnic mieszkalnych wokół Sztokholmu, gdzie niektóre z nich były ciągle jeszcze placami budowy. Miała nadzieję, że to otworzy ich oczy na zjawiska takie jak widok wewnętrzny i zewnętrzny, w jaki sposób światło i dźwięk rozchodzą się, jak są one odbierane.
„Uwielbiam wzory – mówi. Ale nie myśl, że tkaniny powinny być związane tylko ze wzorami.” Czas spędzony w roli nauczyciela był wspaniały, uważa.Pożyteczne doświadczenie, z którego można skorzystać. Zmusiło ją to do opracowania języka tkanin i formy, nie bez znaczenia w określeniu jej własnej pozycji. Jak odkryła, było to bardzo ważne dla studentów. W 1980 r. opuściła kurs tkanin na Akademii Sztuk Pięknych i twierdzi, że w tym czasie prawie nie mówiła. Teraz musiała stać się wyrazista i otwarta, coś, co chciałaby widzieć w większym stopniu w codziennych rozmowach o wzornictwie. Uważa, że jest po prostu zbyt dużo westchnień typu: „O, jakie śliczne”, „O, jakie wspaniałe”. I zbyt mało dobrze przemyślanego i konstruktywnego dialogu.
Ale tak, jak wzbogacające było doświadczenie nauczania, równie niesamowity stał się powrót do jej własnej pracy twórczej. Ciągle utrzymuje kontakty z wieloma byłymi studentami. Wielu z nich stało się jej bliskimi przyjaciółmi. Niektórzy byli zaangażowani w Soft Walls. A jeszcze inni, jak Anna Danielsson, obecnie Marimekko, odnieśli wielki sukces.
„Podniecające jest oglądanie narodzin gwiazdy – mówi Synnöve. W przypadku Anny było to natychmiast widoczne, jak wyjątkowy umysł posiada.”
Wystawianie na scenie i eksponowanie tkanin i innych wzorów stało się dziedziną twórczości Synnöve Mork, bardziej niż „normalne” tworzenie tkanin. Ale „soft walls” (miękkie ściany) można zbudować z wielu materiałów, nie tylko z tkanin. Kwiaty są najnowszym elementem jej repertuaru, tym razem wraz z architektem przestrzeni zielonych Ulfem Nordfjellem, znanym z wielu swoich projektów dużych ogrodów. Podczas ostatnich świąt Bożego Narodzenia stworzyli wspólną instalację w Götheborgu w legendarnej szklarni Towarzystwa Ogrodniczego w tym mieście. Dwa kuliste pomieszczenia z roślin zostały ustawione naprzeciw siebie. Jedno podobne do cyrku, chaotyczne z draperiami wykonanymi z kwiatów o niesamowitych kolorach, a drugie tylko z kwiatów białych i bladych, mroźnych, surowych i zimowych.
„To na prawdę jest odjechane – mówi Synnöve. „Ale fantastyczne. Przestrzenie mogą być tworzone w najbardziej nieoczekiwany sposób.”
INGRID SOMMAR